środa, 5 czerwca 2013

Kończymy i czekamy

Zgłosiliśmy do urzędu zakończenie budowy. 
Czekamy. Jeśli nie będzie zastrzeżeń za 21dni (a może szybciej) będziemy mieli MIESZKANIE ( nie lokal użytkowy).
Czekamy też na drzwi wejściowe. Powinny być za 2 tygodnie. No,do 4 tygodni. Ale liczymy na najkrótszą wersję;)
Czekamy na wyposażenie łazienki. Tu czas oczekiwania podany przez sklep był tak długi, ze sama już nie wiem kiedy nastąpi dostawa.
Czekamy, aż wylewki w łazience i kuchni osiągną odpowiednią wytrzymałość. Chcemy już układać płytki na podłodze.
Czekamy na projekt płytek ściennych w łazience i kuchni. Robi nam go moja siostra. Niestety jak na złość ma zawał roboty wszelakiej, więc ....
Czekamy.


wtorek, 26 lutego 2013

ZAGLĄDAM

Raz na jakiś czas tu zaglądam
I wspominam jak to było "mieć czas".
Budowa pochłonęła mnie na całego.
Jak nie praca fizycznie na budowie, to wycieczki do sklepów z materiałami budowlanymi (castorama to nasz drugi dom) lub wyposażeniem wnętrz.
Mnóstwo decyzji także tych związanych z wykończeniem wnętrz trzeba podjąć już teraz gdy ściany są tylko stelażem a podłoga o 10 cm niżej niż ta docelowa. 
Trzymam się marzenia o pierwszej noc "u siebie" i nie ważne, że pewnie spędzę ją na gołej podłodze.

środa, 12 grudnia 2012

BĘDZIE CIEPŁO

Mam nadzieję, że już wkrótce będzie ciepło. Próba szczelności instalacji gazowej zakończona pomyślnie. Teraz jeszcze urzędowe sprawy (na szczęście większością zajmuje się "gazowy" kierownik budowy), założenie licznika i możemy grzać. 

piątek, 23 listopada 2012

PODDASZE

Poddasze i jeszcze raz poddasze. Kalkulacje, terminy, zamówienia, wybór fachowców... Jesteśmy bardzo zmęczeni: ja i ON Ale też bardzo zadowoleni bo już widać efekty, bo jest się z czego cieszyć, bo na razie jeszcze nie przekraczamy budżetu , BO TO NASZE DZIEŁO.

wtorek, 30 października 2012

Budowa

Budowa pochłania mnie całkowicie. A raczej przygotowania do niej, bo wciąż czekamy na pozwolenie.
Nasze poddasze wygląda już jak magazyn materiałów budowlanych, konta bankowe pomału zaczynają świecić pustką, a efektów nie widać. Wszystko zależy od 1 podpisu, od 1 widzi mi się. Czekamy... Czekanie to chyba podstawowa umiejętność jaką przyszło nam opanować. A ja marzyłam o wyzwaniach budowlanych;). Trzymajcie kciuki.

poniedziałek, 22 października 2012

Popołudnie

z zapachem sosu grzybowego i trzaskiem łupanych orzechów. Poczułam, że instynktownie chcę żyć zgodnie z rytmem natury. Nabrałam ochotę na jesienne smaki i zapachy. Jabłka, orzechy i grzyby. Przyszło mi do głowy, żeby spróbować zamknąć jesień w słoikach. Ogórki, papryka, marmolady, że o kompotach nie wspomnę. Może za rok... Przeprowadzka ze słoikami to nie jest najlepszy pomysł. 

poniedziałek, 15 października 2012

Zaduma

lub też zwykła jesienna zawiecha.
dokąd? 
skąd? 
po co? 
dlaczego tak? 
czy nie można inaczej?
zmieniać?
czy trwać?