Budowa pochłania mnie całkowicie. A raczej przygotowania do niej, bo wciąż czekamy na pozwolenie.
Nasze poddasze wygląda już jak magazyn materiałów budowlanych, konta bankowe pomału zaczynają świecić pustką, a efektów nie widać. Wszystko zależy od 1 podpisu, od 1 widzi mi się. Czekamy... Czekanie to chyba podstawowa umiejętność jaką przyszło nam opanować. A ja marzyłam o wyzwaniach budowlanych;). Trzymajcie kciuki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz