nie chciałam tu o przygotowaniach do ślubu pisać.
Wydawało mi się to trochę kiczowate ale cóż zrobić jeśli tym właśnie obecnie żyję.
Nie tak bardzo, nie codziennie, ale jednak żyję ślubem.
To już niedługo... Pozostały nam niecałe 3 miesiące.
Dziś po pięknym słonecznym weekendzie spędzonym w ogrodach różnych i na spacerach usiadłam przed komputerem i postanowiłam zamówić zaproszenia. Wybór nie był trudny. To musiał być Tylkowski :) Chcieliśmy żeby każde zaproszenie było inne ale nie ma aż tyle wzorów, które mi się podobają.
Uśmiecham się sama do swoich myśli bo jeszcze pół roku temu nikt by mi nie wmówił, że będę organizowała swoje wesele i że będę myślała o tylu detalach. Ja chciałam tylko boso w białej sukni przez łąkę iść.
A tym czasem musiałam pójść na parę kompromisów;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz