sobota, 14 lipca 2012

W biurze

sobota 6:15 zaczynam pracę 
dzień jak co dzień

tylko po co? - ja się pytam 

wciąż do przodu, wciąż więcej mieć, więcej chcieć
i to wszystko pod przykryciem 
że przecież to na poddasze, na ślub, na wakacje, na tzw. nasze duże szczęścia
grają mi w głowie na przemian

Jamal:
" Eee...halo, halo i po co ja tak biegnę?
Przed tym, co będzie i tak nie ucieknę
Bo co wtedy jeśli cały ten świat
W jednej sekundzie by na głowę nam spadł
Jamal, człowieku  "



Jopek:
" Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
Gubiąc wątek i dni
A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej!
A życie przecież po to jest, żeby pożyć
By spytać siebie: mieć, czy być
No życie przecież po to jest, żeby pożyć
Nim w kołowrotku pęknie nić"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz