środa, 25 lipca 2012
Wakacje w mieście
Przeprowadziłam się do koleżanki na miesiąc. Mieszkam teraz ulicę dalej, 3 przystanki autobusem, 20 minut spacerem. Taką odległość muszę pokonać by się z NIM spotkać. I tak się teraz odwiedzamy. Przypominamy sobie jak to było kiedyś gdy się poznaliśmy. ON po raz pierwszy robi pranie, po raz pierwszy tak długo jest sam w domu i rządzi się w nim jak chce. Ja 10min krócej jadę do pracy i po raz pierwszy mam balkon i rybki:) i czuję się jakbym miała wakacje. Wszystko jest nowe, świeże, nieznane. Wyruszyłam na spotkanie z przygodą:). Choć tak niewiele się zmieniło. Teraz już wiem, że można mieć piękne wakacje w mieście. I choć potrwają tylko miesiąc wiem, że jeszcze długo wspominać będę zapachy tego lata ( prawdziwa włoska pizzeria pod moim oknem), ciepłe popołudnia na balkonie i czekanie na każde spotkanie z NIM.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz