ON ma 30 urodziny, a ja mam mały kłopot z "niespodziankowym" przyjęciem.
Teraz gdy zaczęło się robić gorąco z ślubem, weselem, poddaszem, prawem jazdy... i sama nie wiem z czym jeszcze, najchętniej wszystkim bym się z NIM dzieliła. Rozłożyła bym odpowiedzialność na 2(w końcu co 2 głowy to nie 1).
Wciąż kusi mnie by wciągnąć GO w organizację przyjęcia dla NIEGO, tylko tak w tajemnicy żeby ON się nie dowiedział.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz