- byliśmy w urzędzie stanu cywilnego,
- zjedliśmy deser w naszym weselnym ogródku,
- odwiedziłam księdza, który powiedział, że wszystko będzie dobrze ;),
- ON skuwał tynki na NASZYM poddaszu (cieszył się tym jak dziecko),
- ja próbowałam pracować po godzinach
Moje dni ostatnio są chyba z gumy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz