wtorek, 19 czerwca 2012

W poniedziałek:

- byliśmy w urzędzie stanu cywilnego,
- zjedliśmy deser w naszym weselnym ogródku,
- odwiedziłam księdza, który powiedział, że wszystko będzie dobrze ;),
- ON skuwał tynki na NASZYM poddaszu (cieszył się tym jak dziecko),
- ja próbowałam pracować po godzinach


Moje dni ostatnio są chyba z gumy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz